Freelancing, czyli nie dać się zniewolić jednej firmie

Freelancing, czyli nie dać się zniewolić jednej firmie

Brak uzależnienia od jednej firmy to zazwyczaj najpoważniejszy z argumentów, jaki podnoszą osoby zajmujące się swoim zawodem w podejściu freelancingowym, czyli jako wolni strzelcy, najczęściej pracujący za pośrednictwem internetu.

Jeśli ktoś związuje się tylko z jedną firmą, naraża się na ryzyko, że zmniejszenie się aktywności tej firmy spowoduje drastyczne zmniejszenie ilości spływających zleceń. Plajta takiej firmy powoduje, że osoba pracująca dla niej z dnia na dzień pozostaje praktycznie bez żadnych zleceń. Poszukiwanie nowego stałego pracodawcy to zawsze okres przestoju bez zleceń.

Płynność finansowa

Uzależnianie się od jednej firmy jest także ryzykiem płynności finansowej. Wiele firm opóźnia się z zapłatą za wykonane zlecenia i niestety jest to norma. Dla osoby wykonującej zlecenia tylko dla jednego podmiotu oznacza to nieraz zupełny brak przychodów i płynność finansowa pracownika może upaść. Prowadzi to do zadłużania się.

Jeśli pracuje się dla kilku z nich, wtedy nawet jeśli połowa nie będzie się wywiązywała na czas z płatności, to cały czas pozostanie jeszcze druga połowa, która środki na konto przekazywać będzie na czas. Taka sytuacja pozwala też zmniejszać swoje zaangażowanie z mniej rzetelnymi firmami.

Zalety freelancingu

Nie jest się na niczyjej łasce

Freelancerzy podkreślają także to, że osoba pracująca z wieloma firmami na raz nie ma jednego chlebodawcy i jest niezależna. Posiadanie wielu źródeł dochodu daje komfort psychiczny i pozwala unikać sytuacji, w której jeden kontrahent sugeruje dostępność w weekendy i wieczorem, czyli w czasie, kiedy ma się zupełnie inne plany. Odpowiednie porozumienie się ze zleceniodawcami na temat czasu dostępności oraz terminów wykonywania zleceń to też wartość sama w sobie i jeśli posiada się wielu zleceniodawców, w przypadku niektórych z nich można zrezygnować ze współpracy, jeśli ich wymagania będą zupełnie nieprzystające do możliwości freelancera.

Rozwój i różnorodność

Jedna firma to także zazwyczaj dość monotonna praca, w której zlecenia nakierowane są na jeden schemat. Świadczenie usług wielu podmiotom sprawia, że praca jest ciekawsza, pojawia się w niej więcej wyzwań, a do tego można się realnie rozwijać. Takie podejście znacznie ułatwia również zdobywanie kontaktów w branży, w której się pracuje. A co istotne, często ma się kontakt z wieloma branżami i w ten sposób otwiera się dla siebie wiele furtek na przyszłość.

Wady szerokiej współpracy

W pracy dla wielu klientów pojawiają się również mroczne strony. Zazwyczaj osoby działające w ten sposób skarżą się na częstą zmianę projektów, nad którymi się pracuje. Żaden projekt nie jest zaczynany i żaden nie jest kończony, przez co nie posiada się kontroli nad jego przebiegiem i własny wkład bywa rozmyty. Kłopotem jest także to, że różni klienci mają różne wymagania i przyzwyczajenia praktyczne. Trzeba się do nich przystosowywać często robiąc podobne rzeczy na zupełnie inne sposoby. Zazwyczaj w takiej pracy brakuje też stabilizacji i każdy dzień jest walką o kolejne zlecenia od nowych klientów.